
Mam serdecznie dość takiej pogody, kto to widział , żeby w środku kwietnia chodzić w zimowej kurtce. Niby kwiecień plecień , ale żeby aż tak ? Zimno , co chwilę deszcz , słońca jak na lekarstwo , a ja od paru dni jestem zła jak osa.
By choć odrobinę poprawić sobie humor , postanowiłam zrobić coś nowego do domu.Chwyciłam za farby i pędzle , w piwnicy wyszperałam skrzyneczkę i kawałek deski. Tak powstały dwa drobiazgi :

Ozdobna zawieszka na szafę lub drzwi garderoby , głosząca świętą prawdę : nie ciuchów za dużo , tylko szafa za mała ;)

Skrzyneczka na nasiona.
Jejku, jak u Ciebie pięknie...
OdpowiedzUsuńBiel, i te cudne dekoracje.
Zazdroszczę ;)
Bossskie! Zdolniacha z Ciebie...
OdpowiedzUsuńPiekne, takie jak lubie, ale chyba nie od reki malowane, co?;)
OdpowiedzUsuńJasne , że nie od ręki , szablony pomogły :)
OdpowiedzUsuńŚwietne:)lubię takie szablonowe wytwory:)))
OdpowiedzUsuńHano , ciesze sie , ze mnie odwiedzilas :)
OdpowiedzUsuńLeloop, na pewno musze popracowac nad liternictwem , choc koslawe literki na tabliczce to efekt zamierzony .Dlaczego po ang.? Bo krocej , "nasiona" byloby za blisko wzorkow .
Śliczne. Beniu, jak ja Ci zazdroszczę talentu.
OdpowiedzUsuń