U mnie znow zaczyna sie zamieszanie i ogolnie niezbyt wesoly okres , nie wiem kiedy bede miala czas napisac nastepny post , wiec korzystajac z ostanich chwil wzglednego spokoju pisze dzis :)
Wczoraj pieknie sie zrobilo , prawie bezchmurne niebo , duzo slonca i temperatura pozwalajaca na wyjscie w krotkim rekawku ...poczulam lato i od razu razniej na duszy sie zrobilo :)
Spakowalam kocyk , corki i wyruszylysmy w plener ;)
Nadza niby mniejsza , lagodniejsza ale na spacerach wykazuje sie duzo wieksza odwaga niz Faiza , biega , bawi sie , odczas gdy Fufcia najlepiej czuje sie w torbie lub schowana za moj sweter :)))
Akrobacje Nadzy :
Fufcia natomiast robi sie odwazna gdy w poblizu pojawia sie pies...hmmm wlasciwie to nawet nie odwaga ile spowodowane wielkim strachem zachowanie w mysl zasady , ze najlepsza obrona jest atak ...w kazdym razie zadrza jej sie wyskoczyc niczym kobrze i ugryzc przedstawiciela szczekajacych , gdy ten zblizy sie na niebezpieczna w jej mniemaniu odleglosc .Wyglada to dosc komicznie , szczegolnie kiedy , jak to bylo wczoraj , mala fretka atakuje rottweilera :))) Jeszcze bardziej zabawne jest to , iz zupelnie zdezorientowany takim atakiem pies najnormalniej ucieka ;)
Przechodzac do losowania .
Dzis Fufcia obchodzi swoje drugie urodziny ( wszystkiego najlepszego kochanie :-* ) i z tej okazji to wlasnie ona losowala dla Was nagrody :)
Najpierw ostroznie trzeba obadac te dziwna miske :
Teraz grzebiemy , moze na dnie kryje sie cos godnego uwagi ...
Na dnie nic ciekawego nie bylo , wiec chwytamy co sie da , uciekamy do skrytki (np.pod kanape) i dopiero tam stwierdzimy co z tym fantem zrobic...znaczy normalnie tak robimy , tym razem mama mnie chwycila i zabrala lupy mowiac , ze to cos waznego i nie moge tego ukrasc :(
Konewka powedruje do Alizee .
Sznureczek w puszcze do .Dasi
Dziewczyny prosze o maila z danymi do wysylki i o cierpliwosc...jak pisalam niew iem kiedy uda mi sie wyslac prezenty , mam nadzieje , ze jak najszybciej .

A propos samego candy.
Ciesze sie , ze odwiedzilo mnie tyle osob ,jednoczesnie dajac mi mozliwosc odkrycia mnostwa nowych , ciekawych blogow :) Wszystkim serdecznie dziekuje za udzial w zabawie i mam nadzieje , ze od czasu do czasu zawitacie w moje progi :)
Jesli chodzi o zadane przeze mnie pytanie :za jaka letnia potrawa tesknicie najbardziej ?
Z komentarzy wynika , ze zdecydowana wiekszosc z Was teskni za truskawkami i innymi letnimi owocami :) Przyznam , ze mi rowniez najbardziej brakuje truskawek zerwanych w ogrodku , jak rowniez mizerii z wlasnych ogorkow o pomidorach ze smietana nie wspominajac:)