
Święta Bożego Narodzenia to dla każdej pani domu czas wzmożonej pracy .Po świętach zazwyczaj serwuję sobie porcję słodkiego lenistwa (no prawie lenistwa ;) , po którym nachodzi mnie ochota na wspominanie świąt a zarazem planowanie następnych.W kajecie zapisuję sobie pomysły na świąteczne dekoracje , te wymyślone i te podpatrzone.
W tym roku miało być srebro , biel i zieleń , wyszło troszkę inaczej , wkradły się czerwone elementy. Co będzie za rok ? Jeszcze nie wiem , po głowie chodzą mi rozmaite pomysły, poczekamy, zobaczymy co będzie , to będzie ...na pewno Wam pokażę :)
Na początek pierniczki , pierwsze malowane od bodajże 15 lat.
Trochę świątecznych klimatów:
Mój tata i jego brat blizniak w światecznym przybraniu ;)



no przepięknie masz w tym swoim zakątku :)
OdpowiedzUsuńCudowne,przepiękne to są moje klimaty.Mamy nawet takie same meble.Czekam niecierpliwie na następne fotki.Pozdrawiam serdecznie.Beata
OdpowiedzUsuńI was just finding about a great gift for my neighbor 's daughter. Because on this week her birthday, and me and my sister plan to give one gift. I found a great from your blog.
OdpowiedzUsuń